Łąka

Utrata siedlisk jest najważniejszą przyczyną wymierania gatunków. Z roku na rok odbieramy naturze coraz więcej i więcej miejsca – jeżeli czegoś z tym nie zrobimy, wiele nawet pospolitych gatunków zniknie bezpowrotnie. Staramy się zapewnić naszym dzieciom dobrą przyszłość, łatwy start, edukację. A może spróbujmy dać im coś, czego nie będą sobie w stanie zapewnić same, bo już będzie za późno? Łąki jakie znamy z niedalekiej przeszłości zaczynają znikać i powoli bujne po horyzont połacie, kwietne miedze między polami, przeoczone dzikie trawniki na skrajach miast stają się coraz większą rzadkością. Przyczyn jest wiele: wielkoobszarowe pożerające miedze i czyżnie, zmiana sposobu użytkowania na bardziej intensywny, zaniechanie tradycyjnego wypasu bydła, inwazja ekspansywnych gatunków obcych lub po prostu moda na pozbawione życia równo przycięte trawniki. Stań po stronie bioróżnorodności i stwórz swoją własną enklawę dla dzikiego, polnego życia. Posiadając nawet najmniejszy ogród lub tylko taras, możesz wysiać łąkę i zaprosić do siebie wiele różnych owadów – które są wszak podstawą każdego ekosystemu. Będziesz mógł cieszyć się mozaiką kolorów i bogactwem gatunków, które odwiedzają Twoją łąkę prawie przez cały rok. W dzień, kiedy odpoczywasz zadumany słuchając bzyczenia pszczół, podziwiając rozkołysany lot motyla lub w nocy, gdy nie patrzysz i łąkę skrywa tajemnica niedokonania.

Zostawmy przyszłym pokoleniom coś, czego same nie będą w stanie sobie zapewnić.


Stanowisko

Najlepiej słoneczne lub umiarkowanie słoneczne. Można też dostać mieszanki nasion przeznaczone na stanowiska zacienione. Nie bójmy się eksperymentować: sporo roślin jest dosyć tolerancyjna.


Podłoże

Dobra nowina jest taka, że posiadając w ogrodzie ziemię jałową, gliniastą, piaszczystą, żwirową posiadamy również idealne podłoże pod założenie łąki. Gwarantuje nam ono różnorodność gatunków kwiatów oraz słabe zachwaszczenie. Za zachwaszczenie uznajemy zbytnie rozpasanie się niektórych gatunków i zdominowanie przez nie naszej łąki. Jeżeli w naszym ogrodzie mamy ziemię za żyzną i bogatą w azot, łąka moze się nie udać. Może nas zmylić sukces w pierwszym roku. Rośliny łąkowe na żyznych terenach mają tendencję do nadmiernego rozrastania się kosztem zakwitania. Z czasem zaczną dominować trawy i pokrzywy. Co poradzić? Najlepszym pomysłem, co może zdumiewać, jest odsłonięcie wierzchniej warstwy ziemi i wysianie łąki na podglebiu. Zwykle wystarczy usunąć około 20 cm. Inwestycja się zwróci: na odpowiednim podłożu i przy minimum pielęgnacji łąka będzie trwała dziesiątki lat.


Mieszanki nasienne

Kiedy już podjęliśmy decyzję o założeniu łąki, kolejnym krokiem jest zazwyczaj zakup odpowiedniej mieszanki nasion. W dużych sklepach ciężko o porządną mieszankę rodzimych gatunków. Widać łąki w przydomowych ogródkach lub na balkonach, w przeciwieństwie do sztucznej trawy, nie weszły jeszcze do mainstreamu. Miejmy nadzieję, że niedługo się to zmieni. Tymczasem szukając nasion w internecie można znaleźć wiele dostawców i mieszanek. Musimy zadbać, aby na naszej połaci zadomowiły się tylko gatunki rodzime, o to wszak chodzi w Grze o Dziki. Należy w związku z tym wystrzegać się mieszanek na których nie jest podany skład. Jeżeli dostawca podaje skład, warto zapoznać się z listą roślin i sprawdzić, czy przypadkiem nie wprowadzimy jakiegoś gatunku obcego. Trawy są naturalnym składnikiem ekosystemów łąkowych. Jednakże trawa, jak można mylnie ocenić stojąc nad wykoszonym trawnikiem, nie jest trawie równa. Wiele kompozycji nasion na trawniki zawiera gatunki obce, lub takie, które mogą wypierać rodzime gatunki łąkowe. Z tego też powodu nie powinniśmy ich dodawać do wysiewanych nasion. Postawmy na różnorodność, im więcej gatunków wysiejemy, tym większa szansa że się przyjmą! Przy okazji zwiększajac szansę stworzenia warunków dla rzadkich gatunków motyli.

Warte polecenia są mieszanki Łukasza Łuczaja: http://www.luczaj.com/polskal.htm

Oraz fundacji Łąka: https://panilaka.pl

Pamiętając o wszystkich mieszkańcach naszej łąki i o ich wymaganiach, z powodzeniem można zastosować porady zamieszczone na powyższych stronach.


Wysiew

Kiedy rośliny przekwitają a nasiona wyschną, rozsypują się po okolicy. Wędrują na duże odległości za pomocą wiatru, wody lub zwierząt. W przyrodzie wysiew nasion następuje w różnych terminach, zależnie od gatunku, warunków pogodowych w danym roku, panującego na stanowisku mikroklimatu. Termin wysiewu może wydawać się skomplikowaną sprawą, można więc w uproszczeniu przyjąć za najlepszą datę późną jesień lub wczesną wiosnę. Celujemy w październik – listopad lub marzec – kwiecień. Nie ma co się przejmować tym tematem, jeżeli nie jest się pewnym odpowiedniej pory, albo obudziliśmy w sobie zapotrzebowanie na łąkę w środku lata – nie bójmy się eksperymentować z terminami wysiewu. Eksperymentowanie, obserwacja i nauka jest częścią dzikiego ogrodnictwa.

Podłoże należy przygotować tak samo jak w przypadku zakłądania trawnika. Podobnie też wygląda samo wysiewanie nasion. Dla uproszczenia można wymieszać nasiona z suchym piaskiem lub trocinami. Trociny są chyba trochę lepszym rozwiązaniem, pozwolą ocenić zagęszczenie wysiewu na danym obszarze. Uogulniając, najlepszą gęstością wysiewu są 3-4 gramy mieszanki na metr kwadratowy.


Dynamika

Nie kośmy łąki zwykłą kosiarką – jest to śmiercionośne narzędzie dla wszystkich istot zamieszkujących naszą połać. Użyjmy kosy lub specjalnych nożyc.

Trzeba zdać sobie sprawę z tego, że łąka jest ekosystemem bardzo dynamicznym, szczególnie w pierwszych latach od wysiewu. W roku kiełkowania zakwitną tylko rośliny jednoroczne, podczas gdy byliny wykształcą jedynie rozetę liściową. Wiele roślin, w tym typowych chwastów polnych, mimo udanego pierwszego sezonu, nie zdominuje więcej łąki. Na przykład popularny mak polny – bardzo nie lubi koszenia a do sukcesu potrzebuje przeorania, a przynajmniej wzruszenia i odsłonięcia gleby. Wspaniałe jest to, że eksperymentując z porami koszenia możemy mieć wpływ na skład gatunkowy. Trzeba pamiętać jednak, że łąka to nie tylko kwiaty – to cały ekosystem, wzajemne zależności mieszkających tam owadów, roślin i innych stworzeń wymykają się uogólnieniom i jakiemukolwiek uproszczonemu zarysowi. Postarajmy się jednak chwilę zastanowić. Przyjmuje się, że najlepszym okresem koszenia łąki jest wrzesień. Nie zakłócimy zbytnio tym sposobem skomplikowanych cykli życiowych motyli. Część aerału dobrze jest zostawić nieskoszoną do wczesnej wiosny – nasiona to także pokarm zimowy dla wielu ptaków. Można w związku z tym zadać pytanie, czy koszenie w ogóle jest potrzebne? Odpowiedź brzmi: to zależy. Koszenie pozwala nam usunąć masę organiczną zbudowaną w przeciagu lata. Przenawożenie jest szkodliwe dla wielu dzikich roślin łąkowych i jeżeli nie chcemy zamienić naszej bujnej połaci w ostoję dla pokrzyw, usuwanie skoszonej masy jest konieczne. Z czasem na tereny otwarte powoli zakrada się roślinność krzewiasto – drzewiasta. Młode brzozy, sosny, czasem topole lub inne rośliny pionierskie mogą się szybko zadomowić na terenie łąki i wyprzeć wielogatunkowy miks, który wysialiśmy. Coroczne koszenie często pozwala bez problemu trzymać drzewa i krzewy w ryzach, chroniąc łąkę przed zarośnięciem.